indonezja > indonezja:bali > kambodża > laos > malezja > tajlandia > tybet
8 pazdziernik,Santa Marta, El Rodadero, Kolumbia
Szczerze mowiac badz piszac to wakacje od porozowania sobie klasycznie zrobilem. Chill out sessions … , korzystam z mieszkania w mieszkaniu a nie w hostelu - gotowanie, muzyka. Biegam na silke – co cieszy…;-).Cieplo.Dobrze…
Rzecz o ktorej chce napisac w cyklu odgrzewamy kotlety to wiezienie Swietego Piotra w La Paz. Nie za bardzo spodziewalem sie czegos takiego po Bolivii .
Wiezienia San Pedro jest najwiekszym wiezieniem w stolicy Bolivii, La Paz. Dom dla okolo 1500 wiezniow i kilku osob mieszkajacych we wieziennym hotelu.
Z zewnatrz wszystko wyglada nazwijmy to normalnie: mur, straznicy, kraty…
Po przejsciu wieziennej bramy wrazenie wieziezienia znika. Widzisz grupe kolesi grajacych w kosza, bawiace sie dzieci, fryzjera, bar.Wyglada to bardziej jak ulica El Alto -jednego ze slamsow La Paz – niz wiezienie.
San Pedro podzielony jest na 8 sekcji z celami o roznym poziomie luksusu. Nie ma strazy, mundurow , czy krat w celach. Trafiajac do wiezienia musisz kupic lub wynajac cele. Aby moc pozwolic sobie na lepsze cele wiekszosc pracuje w wiezieniu. Sa: stolarzami, fryzjerami, kucharzamu, pucybutami, naprawiaja sprzet RTV, sprzedaja warzywa.
Cele najlepszej sekcji Los Pinos to duwpoziomowe apartamenty z osobnymi lazienkami, kablowka i internetem.
Po krotkiej prezentacji wiezienia przez zkacowanego z lekka Stew z Poludniowej Afyki trafiamy do celi portugalczyka Francisco. Z tego co widze jest on tu najwiekszym cwaniakiem wsrod 8 gringo wiezniow. Sympatyczny czlowiek, mieszka w calkiem celkiem celi ze swoja dziewczyna wietnamko-polka . On czestuje nas cherbata a ona klepie w lapciaka pracujac nad stronka internetowa fundacji wiezienia(online) . Pani Pokrywka jest po osiedzeniu wyroku…
W murach wieziennych znajduje sie hotel dla odwiedzajacych, szpital i kilka kosciolow
Okolo 200 dzieci zyje tu ze swoimi ojcami. Mlodsze chodza do jednego z dwoch przedszkoli wieziennych, starsze do szkol publicznych poza wiezieniem. Ich matki sa z reguly w innych wiezieniach.
Wynajecie celi o powierzchni 4 metrowkwadratowych kosztuje 80 bolivianos za miesiac(10 osd). Koszt drozszej celi to 1000-1500 usd za dwupozimowy apartament .
Wlascicielem jednego z luksusowych cel jest tzw ,,Avion baron’’ przylapany z 4.3 tony prochu w swoim prywatnym samolocie.
Powodem pobytu 80% wiezniow sa narkotyki. 75% czeka na na rozprawe.
W ciagu dnia jest relatywnie bezpiecznie, w nocy czesto w ruch ida kosy.
Srednio 5 osob umiera miesiecznie w wiezieniu z powodow naturalnych badz w ,,wypadku’’. Policjo rzadko ingeruje.
Wiezniowie nadal maja prawo do glosowania w wyborach narodowych. Politycy czesto odwiedzaja wiezienie oczekujac poparcia w wyborach…
Coca –cola(wlasciwie Embol bolivijski wlasciciel praw do produkcji ) ma wylacznosc na i sprzedaz i reklame w wiezieniu z zakazem dla innych marek. W zamian oferuje pieniadze, krzesla,stoliki i firmowe parasole.
Wielu wiezniow zyje z turystyki sprzedajac pamiatki odwiedzajacym. Cena odwiedzin dla gringos to 200 bolivianos (25 usd).
Od czasu do czasu wladze wiezienia zakazuja odwiedzin przez gringo. Z tego co mowil Francisco jeden gringo zostal zamordowany i jedna gringo panna zgwalcona wewnatrz zakladu.
Wiezienie wyposazone jest w dobrej klasy labolatorium do produkcji prochu. Czesc procesow produkcyjnych odbywa sie w celach , najwazniejsze w laboratorium.
Kazdy sektor ma swoja druzyne pilkarska, miedzy druzynami czasami dochodzi do transferow zawodnikow…
Wiezniowie przeznaczaja okolo 20 000 usd na hazard zwiazany z footbolem wewnatrz murow.
Corocznie kazdy z sektorow deleguje lidera i sekretarza finansowego.
Tak wlasnie wyglada rzeczywistos wiezienia San Pedro w La Paz. Bolivia.
Wiecej na temat wiezienia San Pedro mozna znalezc w ksiazce pt.,,Marchingpowder’’ autorstwa Rusty Younga ze zdjeciami Nielsa van Ipervena
W sumie sa 3 rzeczy ktore pozamiataly mna w Bolivii: moturzenie po Salar de Uyuni, wspinaczka na Huayne Potosi i wizyta w wiezieniu San Pedro. Rewelacyjny kraj. Czytalem o parce polakow ktorzy zostali pobici i okradzeni w trakcie przejazdzki lewa taxa w La Paz.Rewelacyjny kraj tylko czasami trafisz na bata.
Jestem juz drugi miesiac w Kolumbii i miesiac w Santa Marta mieszkajac z ajriszami Robem, Diana i jej kolumbijskim chlopakiem Charlie.Rob to ciekawa persona, koles lat 24, profesjonalny gracz w pokera, ziomek codziennie od poniedzialku do piatku spedza 6 godzin na necie grajac w karciochy, lojac dupy innym pokerzysta i tym samym zarabiajac na podroze. Diana i Charlie – jej kolumbijski chlopak w calosci sponsorowany z kieszeni Diany to z kolei inna historia.(…) W mieszkaniu maja jeszcze jeden pokoj , zaproponowalem im wynajecie pokoju, dogadalismy sie . Do konca miesiaca mieszkam z nimi. Pozniej Panama mam nadzieje. Szczerze to zamotke mam lekka w glowie cholera, nic to cos wymysle. Poza tym skorzystam ze stacjonarnego trybu zycia i moze w koncu naprawie plyte glowna w lapciaku, powymieniam czesci w moturze, zaceruje niejedna dziure w gaciach, etc.
Milo obserwuje sie rzeczywistosc Kolumbijska.
Lapsko i Kejt zdrowia , siana i milosci na nowej drodze golabeczki. Zal mi nie byc na weselichu ale taki lajf, next time…;-)
Mazi milo ze mi robisz na glowe w zwiazku z apdejtami bloga.
Dziesiaty miesiac bujany.
todo bien…
Milo ze tu zagladacie..;-)
acha …wrzucilem nowe foty do katalogu santa marta …
pozdro
Pit
colombia —
13 Comments »
Leave a comment
Comment by Agnieszka Rudy — October 9, 2008 @ 6:27 am
No nareszcie!!! Świetnie się to czyta, pięknie się ogląda …. więc jako pierwsza proszę o więcej :)))))))
Pozdrawiam serdecznie z Sanoka.
Comment by Marcin — October 9, 2008 @ 6:47 pm
“Kazdy sektor ma swoja druzyne pilkarska, miedzy druzynami czasami dochodzi do transferow zawodnikow…” - buhahaha…hahaha…akcja roku !! Zrzucila mnie z krzesla !!:D
Stary zazdroszcze Ci szkoda ze sie w US nie zobaczymy, ale zycze Ci powodzenia na dalejsze drodze!
Ja Marzec do Nepalu na ok. pol roku.
Pozdro!
PS. Jak bedziesz moze styczen/luty/marzec 2009 w Polszy wbij do Zakopca na Portera !:)
M.
Comment by Mazi — October 10, 2008 @ 7:31 am
No, w koncu apdejt - well done ;] Ze na glowe robie? Jam po prostu ciekaw cotam jaktam, bo tu szaro i pada :/ No ale poganialem i sie doczekalem. Jak zwykle fajno sie czytalo, foty ogladalo. Zapodawaj dalej rastuchu!
Comment by Artur (mofis) — October 10, 2008 @ 10:50 am
hehe - z wieziennictwem to sa niezle akcje i tematy niezbadane…
jak bedziesz mial chwile, to poszukaj i poczytaj o “numerkach” (26,27,28-jesli mnie pamiec nie myli) to kasty/gangi w wiezieniu w RPA.
jako jedna z ciekawostek: sa awanse i stopnie wojskowe dla czlonkow gangu. kolesie maja tatuaze-pagony … gwiazdki dla generala - nawyzszy w hierarchii
powodzenia !
Comment by Gabik — October 13, 2008 @ 6:03 pm
Hej Pit, ciekawe toto o tym wiezieniu, fajnie sie czyta az chcialoby sie posiedziec w takim… ale trzeba siedziec w tym zasmarkanym wiezieniu jakie sobie sami stworzylismy, powodzenia w Kolumbii a jak ruszysz to suchej trasy i slonca
Comment by kaj — October 17, 2008 @ 2:32 pm
siema byczku!
zajebiscie opisujesz, ale przylaczam sie do maziego, ze moglbys systematyczniej=)
bo w sumie z jasiem co drugi dzien wbijamy na stronke Twoja obadac czy cos nowego i coraz rzadziej sie zdarza ze jakas lektura jest;>
moglbys narzucic sobie jakis rygor cotygodniowych sprawozdan lub cos takiego(szczegolnie zes w 1 miejscu i masz neta non stoper:)
u nas spokojowo zloto jesiennie fajnie
byl zatowczyk wczora wiec na twoim sprzeciku bedzie sie szkolil kolejny adept rozgrzewania tlumow hehehehe
pozdro opitaja!
Comment by Pit Blama — October 20, 2008 @ 10:22 pm
siema rastuszku milo mi wielce ze obczajasz z Janiem stronke , i tez dzieki za kupsko na glowe-bede sie staral czesciej wrzucac to i owo. neta nie mam , chodze do ecafe ale pracuje nad miejscowka z netem na przyszly miesiac…
Zati przejol patefono-gramofony… fokin hell DJ Zati reaprezent…. ciesze sie ze sie Miroslaw skorzysta
pozdro Kajto
Comment by Jacek z Krakowa — October 24, 2008 @ 3:42 pm
Cześć !!!
Bardzo fajna relacja z pobytu w dalekim kraju.
Czy moge cię prosić o kontakt na meila.
Jacek Boroń
Comment by artur (mofis) — November 19, 2008 @ 8:47 am
tygodnie miaja a nowych wpisow brak … moze znajdziesz chwile czasu zaspokoisz ciekawosc stalych sluchaczy/czytaczy
Comment by Pit Blama — November 27, 2008 @ 12:30 am
siema Arturo, dzieki ze cisniesz, szykuje sie do wydanie jubileuszowego;-), za 2dni bedzie rok jak jestem w Ameryce Poludniowej. pozdro serdeczne
Comment by Marcin — December 1, 2008 @ 11:59 am
Siemanko Stary:D
I tak minal caly rok…od daty przylotu do Rio i prawie rok od daty spotkania w Trip Hostel:D. Mam nadzieje ze konkretnie to obswietowales i powodzenia w dalszych wyprawach.
Niech “Koza-motur” Cie prowadzi:D
M.
Comment by Kate — December 4, 2008 @ 8:50 pm
1. jaaa, już rok?
2. Ty w mieszkanku? stacjonarnie???
Comment by Lucas — April 24, 2009 @ 5:21 am
Dobre i mocne. Widze ze jeszcze kogos interesuja w podrozy podobne tematy