indonezja > indonezja:bali > kambodża > laos > malezja > tajlandia > tybet
witam witam zabralem sie w koncu do pisania…sorki raz jeszcze za przerwy
Pakistan – hmm… Pakistan mialem byc miesiac w Pakistanie a bylem 2 miesiace – no prosze
Pakistan-w tamtym roku w punkistanie bylo 4500 turystow,wiadomo nie jest to Tajlandia czy Indie mega okupowane przez turystow
28 maja 1988 roku Paki zostal siodmym krajem posiadajacym bron atomowa-kraj w ktorym 50% spoleczenstwa jest nieczytaty, niepisaty-no ale jakos trzeba bylo odpowiedziec na bombe atomowa ktora zmontowali hindusi
Po drugiej wojnie swiatowej kiedy indie przestaly byc kolonia brytyjska, muzulmanie z terenow polnocno zachodnich tez chcieli wlasnego panstwa- w ten sposob podzielono kolonie na Indie a natepnie Pakistan i Bangladesz. Po podziale nastapila masowa migracja hindusow z Pakistanu do Indii i muzulmanow z Indii do Pakistanu. Niby spoczko ale obie strony zrobily sobie niezla rzeznie – zatrzymywano pociagi z uchodzcami i mordowano wszystkich ktorzy sie pod noz nawineli.
Spor o Kaszmir-codziennie kazda ze stron konfliktu-Indie i Pakistan przeznaczaja pol miliona dolcow na impreze pod tytulem okupacja Kaszmiru-stac ich widocznie na to
Zaczolem tripa od tej fuckin demonstracji 14 lutego – zaaajebiscie romantyczne te walentynki w tym roku hahaha
Z Lahore pojechalem do Islamabadu, zostawilem papiery w ambasadzie Iranu – planowalem starac sie o miesieczna turystyczna wize do Iranu , ostatecznie stwierdzilem ze Iran robie tranzytem 7 dniowa wiza
Drogie te wizy do Iranu jak cholera- tranzyt 45 usd , turystyczna 90 usd
No I pojechalem w to Karakoram – zajebisty naprawde zajebisty czas , jedna rzecz ktora mnie lekko irytowala to to ze malo ludzi w gorach bylo , sezon sie jeszcze nie zaczol
Z podrozowaniem w pojedynke jest tak ze caly czas spotykasz ludzi , z pedalowaniem w pojedynke jest troche inaczej – jestes naprawde sam…
Stad moze nie tak wiele pedalowania bylo- no ale nie musze robic 10 000 km , 2000 km za pierwszym razem- 4 me is enough – jak to powiedzial jeden rykszarz z kathmandu
W Islamabadzie na kempingu sporo ludzi ktorych spotkalem wczesniej w Nepalu – glownie kolesie zmotoryzowani- przyjechali samochodami do Azji
Dobra ekipka choc inna nic backpakersi- starsi troche no i zmotoryzowani…
Coz wiecej- Karakoram – juz pisalem – no po prostu wypas wypas rowerowy jak zloto
Droga zajebista asphalt gladki jak pupcia niemowlaka, malo samochodow…
Po pedalowaniu w Karakoram wrocilem do Islamabadu- koniec tripa rowerowego dalsza czesc podrozy autobusem lub pociagiem
Wbilem po wize – spoczko dostalem bez problemow- z wiza do Iranu sa jaja , ludzie czekaja w Islamabadzie miesiac, 2 miesiace , zalatwiaja wize przez agencje a mimo wszystko czasami odmawiaja wizy- co za lipa, nie dosc ze bulisz mega kase to jeszcze robia Ci mega problemy
No ale – olac, dostalem transit, dobrze
Mialem jechac do chlopakow- donkey boysow z belgii-ktorzy przebili na sufi festival do Multan (srodkowy Pakistan) no ale skrecilem noge w kostce- prawa ,fuuuuuck pomyslalem
Wygladalo na skrecenie mega konkretne i zabrzmialo rownie konkretnie (trrrrrach)
pkp- pomyslalem
Ralph-gosciu z niemiec tez kontuzjoiwany- ameba kosci-miesiac juz siedzi w swoim wozie na kempingu w Islamabadzie czeka na wize i wkurwia sie na spuchnieta stope
Na szczescie nie bylo tak zle – tydzien posiedzialem na kempingu –voltaren masc i arcalen daly rade-koooozacko
Pojechalem na stopa do Lahore – spotkalem belgow, pojechali do Multan na festival ale po drodze zwinela ich policja- eskorta przez 200 km co 20 km zmiana wozu-nie pozwolili im jechac do Multan poniewaz 2 lata temu 2 kolesi z CIA wbilo bez porozumienia z rzadem Pakistanu w okolice Multan i uprowadzili goscia podejrzanego o wspolprace z Al-qaida. Rodzina uprowadzonego konkretnie sie wkurzyla, stad obcokrajanom wstep – ze wzgledow bezpieczenstwa- wzbroniony
Z Lahore pojechalem do Peszawaru- 20 km pod granica z Afganistanem – zajebista miejscowka- ostatnie foty sa wlasnie z Peszawaru
Jechalem na stopa z dwoma kolesiami ktorzy jechali do Afganistanu-kolorowa ciezarowka…
North-west frontier province- tereny graniczace z Afganistanem-ciekawe miejsce
O co biega z tymi terenami-jest to terytorium Pakistanu ale prawo Pakistanu tam nie obowiazuje – poprawka w konstytucji
Te tereny zamieszkiwane sa przez Pasztunow- najwieksza wspolnota plemienna na swiecie
Tam wlasnie poszukiwano Osame bin Ladena
Chlopaki masowo produkuja bron i wszystko co mniej legalne…
Zajebiscie waleczne plemiona –ich kodeks:
1)belmastia-goscinnosc dla wszystkich podroznych
2)badal –rewanz lub zemsta
Wiekszosc sporow toczy sie o :
Zar-zloto
Zan-kobiete
Zamin-ziemie
Stare powiedzenie pasztunow: ,,zemsta to danie ktore najlepiej smakuje na zimno’’…
3)nanwatai-prawo łaski dla pokonanych
4)nang-dotyczy ochrony honoru kobiety i rodziny
Peszawar-dobre miejsce, kolorowe
Kilku rozjebusow turystow wrocilo z Afganistanu kilku sie wybiera … (next time)
Coz dalej – akcja wybitka
Z Peszawaru wyjechalem 5 kwietnia pociagiem nocnym do Quetty-36 godzin
Pozniej 12 godzin nocny autobus na granice, praejscie przez granice pakistansko-iranska
No i Iran
Iran-przeszedlem granice odprawa spoczko, musialem wbic do Zahedan zeby zlapac autobus do Esfahan, koles jakis mnie podwiozl
Dogadalismy sie na kwote ale jak dojechalem do Zachedanu kwota wzrosla razy 10- szlag mnie trafia w takich sytuacjach- tereny przygraniczne – zajebiscie nie lubie granic – kiepscy ludzie tam chilluja
Acha przed Zachedanem – policja- 4 eskorty policyjne – ja z kolesiem w wozie a za nami gliniarze z gnatem na moturze- 4 razy sie zmieniali ziomaski- jakis czas temu w tej okolicy jakis kolo podlozyl bombe w autobusie – zginelo 20 osob
Oki dojechali my z kolesiem i glinami na dworzec- styrany jak zloto po 2 dniach jazdy koles chce mnie naciagnac na kase , jazda z tym debilem- o fuck jak ja nie lubie takich akcji-dogadalismy sie na 6000 rieli a kolo chce 60 000. lekka przepychanka ale spoczko-poszedl do diabla
Kolo za 100 km jazdy chcial mnie skasowac na rownowartosc biletu 20 godzinnej podrozy wypasionym autobusem Volvo z Zachedan do Esfachan(1200 km)
Cena litra benzyny w Iranie – 20 groszy za litr- taka jazda
Nie dziwne ze Jurek Busz sie nakreca na Iran
Billet na dystansie 1200 km powyzszym wypasem Volvo – 20 pln- taka jazda
Ok jedziemy- kimnolem chwile budzi mnie koles- check point- ok koles chce moj paszport- nie za bardzo chcialem dac mu moj passport bo w iranie czeste sa akcje ze passport ci podpierdala ,,podszywany ‘’ policjant-
Kundel zolnierz sie wkurwil kazal mi wyciagac wszystko z autobusu i trzepanko
Szmaciarz , maxiszmaciarz prosze ja ciebie , wywalil mi wszystko- wachal kazda butelke , plyty cd- ,,co to za plyty?’’
w Iranie muza jest kontrolowana przez panstwo, nie mozna tanczyc nie ma imprez…
Wiecie jak to jest ja nie mam nic przeciw mundurowym ale jak ktos jest niedowartoscowanym kundlem a probuje zgrywac rasowego psa…
Iran to fuckin policyjne panstwo
Laski musza chodzic w chustach, nie ma imprez , nie ma demonstracji- nie ma wolnosci
Smieszne –ladne dziewuchy urbane w zajebiste ciuchy , dziny podwiniete wg najnowszych trendow mody, kozackie pumy na nogach- ale chusta byc musi
Chlopaki uroda przypominaja kolesi z kebaba na grodzkiej ![]()
Kilka lat temu(niedawno) jeden biznesmen z Niemiec przespal sie z niezamezna iranka- zostal skazany na kare smierci…
Taka jazda
Jesli cos zrobisz w Iranie ambasada nic nie jest w stanie Ci pomoc…
Jestem w Estafan-piekne miasto, wiosna , zielen , kozacka architektura- laduje baterie przed jutrzejsza jazda
Jutro jade na granice , mam nadzieje ze pojutrze Turcja
mniej rzeczy mnie zaskakuje- coraz blizej cywilizacji
Dobra sorki za chwile zawieszki mam nadzieje ze zrekompensowalem to tym mailem ale najlepiej bedzie jak sie spotkamy i pogadamy- wiadomo
styrany jestem - no ba, stad to lenistwo…
Pozdrowka wielka i szacuneczek Ziomaski
za jakies 2-3 tygodnie zobaczymy sie i pogadamy- insh Alla- oczywiscie
Dozo i nara
wujek pit z podrozy
acha jeszcze cos:
A PRECIOUS HUMAN LIFE
,,Every day, think as You wake up,
Today I am fortunate to have woken up,
I am alive, I have a precious human life,
I am not going to waste it
I am going to use
All my energies to develop myself.
To expand my heart out to others,
To archieve enlighment for
The benefit of all beings,
Im going to have kind
Thoughts towards others,
I am not going to get angry,
Or think badly about others,
I am going to benefit others
As much as I can’’
His Holiness the 14-th Dalai Lama
Dwie serie zdjec… Impreza oraz Ulica…
![]() |
![]() |
Aktywnosc Pita jako dokumentalisty chyba wzrasta…
coraz wiecej fot dosyla i coraz bardziej pojechane…
oto czesc VII jego jak widac dosc cikawego pobytu w Punkistanie