indonezja > indonezja:bali > kambodża > laos > malezja > tajlandia > tybet
dzis rano onet.pl napisal o uprowadzeniu polakow w nepalu…
jak widac nie bez pokrycia okazaly sie wszytkie hasla do Pita
w stylu: “uwazaj na siebie” , “nie daj sie zaskoczyc od tylca
”
text do przeczytanie TU
siemka siemka
No I wyjechalem z Lumbini, spoczko jazda koza przez ten Nepal,malo samochodow , duzo zieleni-spoczko.
Ludzie na trasce-plusem roweru a czasami minusem jest to ze jestes w miejscach gdzie raczej turystow nie ma I nie za wielu bylo.
Lokalasi-no kumam ze zadko widza bialasa, ale momentami jest na maxa meczace kiedy pol wioski sie zlatuje coby obczaic bialasa na rowerze.
No I pytania –zawsze te same: which country sir ? what is your name?
Poland – wiekszosc nie ma zielonego pojecia co to Poland
Pytania-zatrzymalem sie u pewnej rodzinki ktora mi zaproponowala nocleg. Cholera nie chce byc niemily szczegolnie w takich sytuacjach ale jesli 3 gowniazy terroryzuje Cie pytaniami przez godzin pare to masz dosyc.
,,jakie filmy lubisz ‘’-pyta gowniaz
,,dobre’’-odpowiadam
,,no ale jakie, milosne czy napierdalanki ?’’
pogadali…
Dobra jade na tym rowerze dalej-dobra traska –royal bardia national park po drodze-joker ze spotkalem w Lumbini Niemca , powiedzial mi co I jak na trasce no I ze granica jest do przejechania w nocy.
Ooficjalnie jestem w Indiach wiec musze wybic z Nepalu nieoficjalnie-looz.
Nepal zachodni-dobra montera.Lokalni meczyli z lekka swoja wszedobylnoscia ale olac to…
Po tygodniu jazdu dojechalem do granicy.
Granica- no wlasnie,planowalem Bombasse przejscie o ktorym mowil Wowa I Niemiec, ze przejade w nocy ,ale ze kro;l nepalu zarzadzil stan wojenny na kolejne 7 dni-duzo armii brak samochodow na drogach-ale jest koza I szacun dla niej- stwierdzilem ze w nocy jesli bedzie wojsko to bedzie przypal.
Wybralem granice 30 km od bombassy, no I w dzien na beszczela.
Sunglassesy na oczy,sluchawy na uszy, talvin singh do cd-ka, I zadupczam.
Immigration nepalskie- nikt nie goni za mna
Immigration hinduskie-nikt nie goni za mna
Moze cos krzyczeli typu hello mister ale spoczko
Nikt za mna nie jechal nikt nie gonil-looz
Zajebiscie –dudwa national park po stronie indyjskiej tez mega spoczko
INDIE
No wlasnie fuckin indie .Co 5-ty czlowiek na tym globie to hindus, co za fart ze urodzilem sie w Polszy, fuckin bilion hondusow. 3 lata temu bylem z ekipa pierwszy raz w Azji-pierwszy raz , Indie .
Po chillanie w Pokarze kazda grubsza akcja mnie irytuje-w pokarze byl po prostu chill.
Nie lubie Indii,nie lubie hindusow, nie lubie ich fuckin mentalnosci.
Nie lubie tego ze sa maxi syfiarzami, cwaniakami ktorym sie wydaje ze moga cie robic na kase kiedy chca,tego ze dra ryja z byle powodu I nie chca sie odp…. Jak im mowisz zeby sie od…..
No ale cyganie to plemiona hinduskie ktore zdupczyly z Indii jakis czas temu.
Gypsy-gyPSY…
Plan na Indie-pociag do Delhi,wiza do Pakistanu,pociag do Armitsar,wybitka z Indii do paki
Dobra przejechalem granice nepalsko-hinduska wbilem do pierwszego miasta-Palia Kailan. Taa, 3 kolesi na moturze widza bialasa na rowerze dra ryja, rycza w moja strone jakies pierdoly typu hello mister. Fuck-pomyslalem. Pojechali debile. Spytalem inna ekipe o droge, spoczko. Koles zaproponowal mi nocleg o niego na klapie. Spoczko- mysle- moze to ja przesadzam z tymi indiami I zle sie po prostu nastawilem, moze to one nie sa az takie zle-malo tez je znam wiec …
Wbijamy na klape-looz klapa czysta jak na indie nawet bardzo. Obok domu swiatynia . z glosnika napierdala jakis koles z bebenkiem,glosno daje gosciu ,bardzo glosno. godz 21.
Ja lubie muzyke , nawet bardzo, inna tez dobra bo inna. Godz 22 kolo z glosnika dalej ryczy. Pytam ziomka:,,ziomus kiedy ten typ z tej swiatyni konczy ta dyskoteke?’’
A ziomus,, Man on tak daje na non stopie , 24/7’’
,,I co wy tu tak mieszkacie przez cale zycie a dj hindu zapodaje goscia z bebenkiem 24/7?’’
,,tak’’
,,I co spoczko?’’
,,spoczko’’
Indie –everything possible
Dzien kolejny –pociag do Delhi.Najtanszy pociag . Postawilem rower na koncu wagonu, zamknolem drzwi od wewnatrz. 2 kolesi , starych raczej, siedza I obczajaja moja koze I ze niby przezutki obczajaja , bla bla bla. Skurwysyny chcieli mi ukrasc koze . Pociag sie
Zatrzymal. Otworzyli drzwi. Wzieli koze. Lokalni zaczeli drzec ryje ,,sajkel,sajkel’’ kurna patrze nie ma kozy,byla na zewnatrz wagonu-zdupczyli, koze zostawili
Szlag mnie trafia jak dotykaja mi rower a Ci to pojechali po bandzie I chcieli mi go ukrasc. Moja glupota-nie zapiolem kozy lancuchem I kludka, z ze siedzialem 1,5 metra od niej to wydawalo mi sie ze jest bezpieczna-wydawalo mi sie.
Ale mna stelepalo , panie ludzie panie.
Zlodzieje.
Wielu z nas mialo jakas akcje z ta fuckin rasa, z tymi gnidami-kurna lapy bym obcinal.
Fuckin dresy podpierdalajace komurasy,karki –samochody,motury,rowery, pracownicy lotnisk-aparaty fotograficzne i elektronika, wlamywacze-mieszkania i piwnice.
Zlodzieje – huj wam wielki w wasza zlodziejska dupe,szklo i kotwica w plecy.
Dobra jade dalej tym pociagiem,wkur… jak zloto. Pale szlugasy, pije ciaj (herba z mlekiem, 3 rupie za kubek). Podchodzi super cwany sprzedawca ciaju, biore ciaj, nie mam drobnych daje typowi 100 rupi, czekam na reszte –97.
Kolo wydaje mi 60 I zaczyna maszerowac dalej. Kurna szlag mnie wziol po raz kolejny.
Gosciu dalem Ci 100 wydales mi 60 , co do cholery. Dorzucil 10 zrobilo sie 70 reszty-Ciaj dla bialego debila za 30 rupi zamiast 3…. Ja nie jestem agresywny czlowiek ale …
,,bierz ta herbe dawaj 100 I wyp…..’’
a kolo 100 nie chce dac ze on juz mi wydaje reszte
Gosciu jak chcesz mnie robic w h.. to rob to tak zebym o tym nie wiedzial. A ten szmaciarz nie dosc ze chce mi przeorac dupsko to jeszcze bezczelnie stwierdzi ze:
1)przeciez to nie moja dupa
2)to nie jego kutas tylko kogos innego, a nawet jakby to I rozmiar azjatycki wiec I tak nic nie poczuje
3)cala akcja robienia z dupska jesieni sredniowiecza to taki przyjacielski gest ze strony hindusa
,,co za huje z tych hindusow’’
sorki za przeklenstwa I bluzgi-taka montera
Dobilem o 4 rano do Delhi konkretnie wk…..
Odebralem z dworca buty I muze ktore to mi Panda przywiozla z Polski-dzieki wielkie Panda, Kiwku dzieki za sprawe, Kajcio dzieki za muze-oj gosciu to zes mi muze zapodal-thx
Cieszylem sie ze wbijam do Delhi-zmecxzyl mnie ten klimat bujany bez ludzi. Tzn bujam sam, w miejscach tylko z lokalasami ciezko spotkac kogoz z kim mozna normalnie pokminic
Wbilem do Delhi-wbilem do guest housu, zaraz sie znalazla ekipka-Jerome z Francji zajawiany na duby, japonka Kaori mile dziewcze,Mike z Bristolu- dobrze
Wiza do pakistatesu
Zeby sie starac o wize do paki musialem wbic do polskiej ambasady po list z polskiej ambasady haahhahahha
Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Delhi
Wbijam pod brame , hinduski Justus mnie wita
Dzwonie z bramy odbiera Pani nazwijmy ja PANI JADZIA
Wbijam do ambasady mowie pani ze jade do paki I potrzebuje list z ambasady ppolskiej
Ok chwile prosze czekac – nie ma pana ktory wypisuje te listy
Pan sie zjawia
Pani Jadzia wbija po moj paszport I pyta :a przepraszam pan potrzebuje to do ambasady pakistanu czy bangladeszu
Po raz kolejny powtarzamm jej ze do pakistanu
A pani Jadzia ,, no bo mi sie zawsze bangladesz z pakistanem myli’’
No comments…
Przynosi mi list-spoczko tylklo ze do ambasady iranu
No comments
Hindus po raz koloejny napisal ten nieszczesny list - ….
Karytkatury mahommeta w prasie – no wlasnie to ze media pierd… shit wielki to norma ale do cholery bez jaj
Dunczycy pozniej norwegowie a nastepnie nasza Rzeczczpospolita dowalila do pieca (kapital norweski)- zajebiscie gratulacje po prostu zajebiscie. Ja nie jestem religijny ale nie lzy sie z symboli religijnych, po prostu.
Dobra odebralem wize do Pakistanesu, tego samego dnia wsiadlem w pociag – jestem teraz w Armitsar, pod granica z paki
Bylismy tu 3 lata temu ale wtedy mialem skrecona noge – a teraz nie mam I sie zajebiscie ciesze J
Co sie zmienilo przez te 3 lata- hindusi zakupili komurasy, metro w delhi juz funga, main bazar troche bardziej komercha zalatuje; krowy jak sraly tak sraja, hindusi jak lewa reka se dupska podcierali tak dalej podcieraja (papier toaletowy to wyzsza polka rozwoju cywilizacyjnego najwidoczniej)
Na pewno dla mnie tez jest inaczej . Czuje sie pewniej
Spinam sie za bardzo-bez sensu, no ale taki jestem . Swiata a tym bardziej indii nie zmienie
,,nie podoba sie to wyp…’’’
no I wlasnie tak robie za 2 dni spadam do paki
plan: miesiac w paki miesiac w iranie a pozniej prosto bez wiekszych postojow do polski-taki jest plan a wiadomo jak to z planami.
Chwile tez w Polsce mnie juz nie ma – czas wbijac…
Pakistan-jestem zajebiscie podexcytowany I ciekawy pakistanu I iranu – nie bylem tam jeszcze wiec centralnie wielka niewiadoma. W paki kminie wize do iranu-dobry joker . ciesze sie
dobra koncze ta kminke
pozdro wielkie I szacun dla Was ziomaski
teskni mi sie z lekka
wiec do zoba
dozo nara
wujek pit z wujkiem staszkiem(szczegolnie w Indiach)
z podrozy
Miejsce to ludzie…-wszystko zaczelo sie od poznania ekipy rosjan: Wowa i Roman
Ludzie:
Wowa -Wladimir (lub Bloodymir), zajebisty ziom, lat 37,wiele rzeczy czlenio robil w zyciu i wiele podrozowal, mial swoje studio tatulazu w Moskwie, artysta-knajpe w ktorej chillowalismy zmalowal on, no i koszulka jak malowana to tez jego twor , zajebisty ziom , dobrze sie z nim skumalem
Roman - 31 lat, cholernie inteligentny kolo,wiele nie mowil, jak mowil to z sensem , mial dobra muze
Hadas-zydowka z izraela, babcia polka z Poltuska,dobrze zjokerowana kobita
Basia- zydowka z izraela,urodzona w polsce, chwile mieszkala w Rosji a teraz mieszka w Jeruzalem,sympatyczna kobitka ale…
Chris-21 lat , ziom z Niemiec,dobry gosciu , troche flower power czego nie lubie ale pozytywny kolo
Gordon- ha Gordon maxifaker ze Szkocji,sokolnik , tak mi sie przedstawil :,,My name is Gordon” what R ya doing here? ,,I’m a falconer”
Devin- pisarka z USA, lat 43 ale zachowyanie 18-sto latki…
Susana-fotograf z Hiszpanii
Marcos-ziom Susany on pisze artykuly ona fobi foty
Miejscowki-poznalem ekipe w knajpie naprzeciwko Ruskich hotelu. Knajpa z dobrym i tanim zarciem.,,My beautiful restaurant ” hahahhahaha co za nazwa z dupy, w knajpie byl soundsystem wiec dobra muzyczka na non stopie-goodie
kolejna miejscowka to hotel Rosjan a raczej dach tego hotelu
Dach - slonce,muzyka,cwiczenia,rozciaganie,chillana,ju-jitsu z Wowa,orly,jezioro,gory
Klimat w sumie jaki byl na studiach-tak mi pewnego razu sie skojarzylo
W sumie pierwszy raz w podrozy nie byl to czas typowo turystyczny.bylo miejsce , byla ekipa,bylo sobie zycie…
Wowa i Roman to starzy wyjadacze 7 miesiecy w pokarze - nielegalnie , znaczy bez wizy
Paralotniarze- to ci ekipa
knajpa obok naszej knajpy to miejscowka paralotniarzy ktorzy wbili sie do Nepalu na kurs paralotniarstwa.My sluchalismy muzy oni ogladali tv.Ruscy smiali sie z nich twierdzili ze nie da sie z nimi pogadac-gadaja tylkao o paralotni i lataniu.Myslalem ze przesadzaja- mylilem sie…
Wigilia-chillout przy swiecach,prawoslawni obchodza kiedy indziej-ale dalismy rade ![]()
wstaje rano dzien jak codzien wbijam do knajpy na sniadanie -Wowa siedzi i placze. i nie ze3 plakal ot plakal
czy chlipal.Ten koles napierdalal, ryczal-plakal. Koles, lat 37,siedzi i ryczy.
Moze nie bardzo to meskie-cholernie ludzkie za to.
Nowy rok-dziwny bo jak by mogl byc normalny.
Jeden stary freak mnie konkretnie wkurwil - nie moglem dojsc do siebie przez godzin pare
,,Ciezko spoczko czleniowi rozpiepszyc impreze chamow,
ale jak latwo jednemu chamowi rozpiepszyc impreze nomalnych ludzi.”
no wlasnie
impreza jak impreza … najebka itp itd
ludzie poszli spac,Wowa odjechal po alko i nie za wiele sie z nim dalo gadac.
W sumie w sylwestra poznalem Gordona-dobry ziom
wbilismy sie do niego na klape i w sumie to wtedy dopiero zaczela sie impreza-bez chamstwa, na relaksie
Gordon-koles jeste Szkotem, mieszka w malej wiosce 10 km od Glasgow, jest sokolnikiem. trenuje ptaki.
W Pokarze trenowal ptaki dla paralotniarzy
Sam nie wiem jak sie to stalo ale zaproszylismy ogien w jego pokoju- troche materaca i lozka sie zjaralo no ale
nikt nie umarl…,moglo byc gorzej
Tak wiec siedlismy z Gordonem ,muzyczka,szkocka,…,… .:-)
kozacko pogadalismy,no i skonczylismy impre o 13 godzinie 1 stycznia -
ja w koncu moglem isc spac, a Gordon z Chrisem poszli grac w bilard- i ten fuckin Szkot,
narabany jak dzialo po calonocnym chlaniu wygrywal w ta bilke z trzezwym Chrisem.
Wbilem pozniej kilka razy do niego do roboty-hahahahha do roboty-foty z Gordonowej roboty
Ptaki - taaa zajebiscie kozackie , piekne co wiele nie gadac
te ze zdjec :
Dave-mlodszy,dopiero zaczynal, sposzko ptica
Bitch-starszy-nie byl juz trenowany ,wlatywal paralotniarzom w paralotnie,byl agresywny, up…. Gordona i jego szefa
ale zdecydowanie wile elpiej sie prezentowal niz mlodzian
PTAK-poczciwe zwierzatko dopoki nie nasra Ci na glowe…;-) oczywiscie
Dzien w Pokarze-noce zimne, dzien goracy.Na dachu Ruskich hotelu-muzyka,slonce, karimata,rozciaganie,cwiczenia
chillout. Zgadalem sie z Wowa byl przez jakis czas ochroniarzem(ale nie jakims wiejskim hujem typu justus)
Pokazal mi troche ju-jitsu.Fuck - zrobilo to na mnie mega wrazenie.Piekne-polecam.
Wogole to koles ma mega zajawke na japonie,sztuki walki,ikebane…
,,siedmiu samurajow” kurosawy - ogladnelismy raz jeszcze ten film-dobre
Ikebana byla praktykowana przez samurajow-sztuka ukladania kwiatow zarezerwowana dla mezczyzn
i moze Romeo i Julia to romantyczny klimat
moze Tristan i Izolda to tez romantyczna para
ale Samuraj praktykujacy ikebane-to jest fuckin romantyzm
Mialem byc 2 miechy w Nepalu ale zdecydowalem ze przedluzam pobyt - i co zle?
spoczko dobry czas w Nepalu
Po nowym roku skonczylo sie zawieszenie broni z maoistami-2 bomby w Pokarze ale nie slyszalem wybuchow
gdzie dlaeko od turystow,gazety pisaly,ludzie mowili
Turysta w Nepalu-traktuja Cie jak swieta krowe policja i wojsko sie do Ciebie nie dop…
Wiadomo duza zcesc dochodo to turystyka-a juz i tak wiele kaski stracili przez zamotki z maoistami
Nawet maoisci nie robia obory - jesli przejma wladze zasady beda te same - turysci to ich kura znoszaca zlote jajka
No
zycie towarzyskie- hahahhahahah
Roman chillowal z zydowka Hadas
AWowa wkrecil sie w Basie.
A ja - ja nie spotkalem milosci mojego zycia…hahahhahahah
Wowa do basi Basia do Wowy-no ale po jakims czasie dziewczyna stwierdzila ze koles ogranicza jej przestrzen-
puscila sie ze swiezo poznanym francuzem
Smieszne, nie mi to oceniac,
sympatyczna dziewczyna z tej Basi( kiepsko jesli o lasce mozna powiedziec jedynie ze jest sympatyczna)
, ale chyba nie w tej kolejce stala jak Bozia rozumy rozdawal.
Wowa wpadl w cug alkocholowy,Roman wkurwiony, za pare dni leca do Tajlandii a z typem sie gadac nie da
chlal i plakal chlal i plakal
za dostal zoltaczki-fakt ze szczepic sie to on nie szczepil
zoltaczka-zolta skora, zolte galy, bialy kal,brazowa uryna-na szczescie znam nie z autopsji
Wowa ,Roman i Hadas za kilka dni mieli jechac do Kathmandu(KTM)- no Basia tez z nimi miala jechac ale trocha przekombinowala
dziewczyna
Stwierdzilem ze czas i na mnie,jade do KTM po wize indyjska a pozniej wbijam do Indii
Pozegnalem sie z ludzmi, ustawilem sie z ziomami w KTM
W KTM spotkalem sie z Panda i Ola-dziewuchy z Kraka
strasznie spoko panny, duzo sie smieja - zajebiscie dobra cecha
Mialy jechac nastepnego dnia do pokary no a ze tego wieczoru konczylem 29 rok zycia
a zaczynalem 30 !!!!(hahahahha dobre) wiec tak zesmy sie zalatwili ze panny pojechaly dzien pozniej
KTM-fuckin KTM,Panda i Ola sie pochorowaly zaraz po przyjezdzie do stolycy, mnie pozamiatalo po paru dniach w KTM
moze to impreze odchorowywalem moze.. w kazdym razie lipa z zoladkiem
zalatwilem wize spotkalem sie ze starymi ziomami z pokary
kupilem co trzeba
spadam
24 stycznia konczyla mi sie wiza nepalska
24 stycznia wybilem z nepalu i wbilem do indii
fuckin indie - zle sie nastawilem tak czuje , ale stwierdzam ze ja po prostu nie lubie indii
nie moglem pedalowac bo musialbym zamiast siodelka miec kibel…
przespalem noc na granicy po stronie indyjskiej
nastepnego dnia wbilem z powrotem do Nepalu
teoretycznie jestem w indiach
praktycznie(a tym samym nielegalnie) jestem w nepalu
z granicy do Lumbini jest jakies 26 km - wbilem do Lumbini-miejsca narodzin Buddy
chcialem wychillowac z zoladkiem cos zrobic, no i pobyc jeszcze chwile w Nepalu
zajebiscie
wegiel i ziololecznictwo dalo rade- jest dobrze, spotkalem wczoraj niemca-wbil do nepalu na rowerze z niemiec ,spoczko ziom
humor mi sie poprawil, zoladek mi sie poprawil-zajebiscie
jutro jade w kierunku innego przejscia granicznego 450 km z Lumbini a pozniej wbijam do Delhi
,gdzie czekaja moje laczki i muza
robie wize pakistanska i wbijam do pakistanu
tak to wyglada na dzis dzien,ale wiecie jak to z planami…
wracam centralnie wracam-kierunek Polska nie wiem jak dlugo mi to wracanie zajmie ale kierunek Polska
Dzieki wielkie za zyczenia urodzinowe
Mazi mega ortokozackie dzieki za tort
Pokara-zajebiscie szczesliwy jestem ze zdarzylo sie to co sie zdarzylo w Pokarze,
dziekuje za ludzi ktorych tam spotkalem
za to czego sie od nich nauczylem
dobry czas oj zajebiscie dobry czas
Nepal rulezzzz
jest zajebiscie
a bedzie jeszcze lepiej….
wujek pit z podrozy